blog

Gdy dzieci chorują... (13.10.2011 10:54:25)

Odwieszam siebie na wieszak...


*** Choroba Zosi ***


Dopada mnie zmęczenie
Jak wściekły pies, co wgryza się w łydkę
Do bólu
Dopada mnie na środku pokoju, gdy słyszę – Pobawisz się ze mną?
Znowu chora
Pokonana chwilowo przez wirusy
Walczy
A ja jej towarzyszę,
zawieszam życie na pierwszym lepszym wieszaku
Musi tam pobyć w szafie,  aż znowu wejdę do gry
Wchodzę do niej,
gdy ona wychodzi do przedszkola
Zaczynam wtedy znowu myśleć o sobie
Do następnego razu


Bycie matką to nie jest sprawa łatwa szczególnie, gdy jest się samą.

Nie można wynająć opiekunki, ani skorzystać z pomocy Babć.

Podczas chorób dzieci łapie mnie chandra, bo trudno jest mi patrzeć na te małe, cierpiące ciałka, a poza tym, każde prawie dochodzenie do zdrowia to minimum 7 -14 dni… Dla mnie to czas zawieszenia , nie mogę nigdzie pojechać, ani zrobić zakupów, ani ugotować w spokoju, ani chwili posiedzieć w samotności.

Mimo zmęczenia i rutyny staram się też ten czas pozytywnie wykorzystać. Poczytać z dzieciakami, ugotować coś wspólnie, pograć w gry, które na co dzień łapią kurz na szafie. To, co jednak moje dzieci uwielbiają najbardziej to zabawy w gadające laleczki. Dzięki temu odgrywamy różne sytuacje, śmiechu jest co niemiara. Najbardziej lubią wersje rysowaną, czyli bierzemy np. Barbie, lub samochodziki lub pet – shopy, dużą kartkę papieru i rysujemy dla nich dom. Potem urządzamy go meblami, w międzyczasie  oczywiście, dialogujemy ile wlezie, potem rozrysowujemy okolicę, dodajemy baseny, zjeżdżalnie, huśtawki itd. Następnie kolorujemy.

Zabawa gwarantowana i czas szybciej leci, a im szybciej leci tym dzieci szybciej zdrowieją.

 

Komentarze:

nie ma jeszcze żadnych komentarzy - Twój może być pierwszy!

Dodaj swój komentarz:


 


‹‹ zobacz pozostałe wpisy