blog

Śmierć w f(h)otelu… (9.11.2011 09:53:25)

"Morderstwo w hotelu" - teatr Capitol...


Tym razem w teatrze Capitol byłam na imprezie w babskim gronie.

Sztuka też była, lecz… wypadła o wiele gorzej niż urodziny koleżanki. Od całej tej sztuki  smaczniejsze okazały się przekąski.

Ciągnąca się jak makaron, nudna fabuła nie była w stanie wzbudzić we mnie większych emocji.  Nawet piękna bielizna zgrabnej aktorki nie budziła

zainteresowania.

 Po odgłosach widowni, a raczej ich braku, dochodzę do wniosku, że w sumie w teatrze nie stało się… NIC – jak w piosence Wilki „ Myślę, że nie stało się nic”...
http://www.youtube.com/watch?v=FmGRK9fx7VU&feature=related
Aktorzy próbowali nieudolnie wczuć się w rolę.  To trochę tak, jak z nauczycielem, gdy chce coś przekazać, ale zupełnie mu to nie wychodzi, bo brak mu zaangażowania. Przypomniała mi się sytuacja, gdy na lekcji próbowałam śpiewać z dziećmi po angielsku. Na początku czułam zażenowanie, że mam średni głos, że fałszuję i mimo, że starałam się dzieci przekonać uśmiechem i werwą nikt z uczniów tego nie kupił.

Dopiero po tym, jak w domu wyśpiewałam wszystkie teksty i melodie, stanęłam pewna swego, to zaśpiewali tak, że słychać ich było co najmniej jeszcze na boisku szkolnym.
Temat oklepany, choć odnoszę wrażenie, że nawet miks trójkąta męsko-damskiego, może być na czasie, jeśli się go dobrze przyprawi, właściwie dobranymi aktorami, muzyką i scenografią.

Wszystko to poległo tutaj szybko i nijak, jak aktorka na łóżku w jednej ze scen. Nie polecam, ani nie odradzam, bo najlepiej buduje się własne zdanie, gdy się coś zobaczy na własne oczy. Ciekawe czy ktoś też odniósł podobne wrażenie?
http://www.clubcapitol.pl/teatr/index.php?obiekty_id=1091&id=5
Morderstwo w hotelu- RON CLARK I SAM BOBRICK, obsada:
Magdalena WÓJCIK
Jerzy BOŃCZAK
Jacek BORKOWSKI

 

Komentarze:

nie ma jeszcze żadnych komentarzy - Twój może być pierwszy!

Dodaj swój komentarz:


 


‹‹ zobacz pozostałe wpisy